Czy zrobiłeś test Strengthsfinder i wiesz, jakie masz talenty Gallupa? Czy Twoją reakcją było „Eee… Poproszę inny zestaw”?

Ostatnio natrafiłam na pytanie o to, czy można rozwijać talenty, których (oczywiście według Instytutu Gallupa) nie posiadamy. Moja reakcja brzmiała: przecież to nie o to chodzi. I dlatego postanowiłam rozwinąć tę kwestię w poście.

 

Jeśli nie znasz testu Strengthsfinder i nie wiesz, o co chodzi, odsyłam Cię do tego postu. W skrócie: Instytut Gallupa zidentyfikował 34 talenty, które każdy z nas w jakimś stopniu (choćby w śladowej ilości) posiada. Wypełniając test, otrzymujesz raport zawierający 5 talentów, które występują u Ciebie najsilniej lub (w pełnej wersji) listę wszystkich 34 talentów, w kolejności od najsilniejszego do najsłabszego.

 

Ale od początku

Na grupie Z pasją o mocnych stronach  na Facebooku ostatnio zauważyłam pewien post. Autorka postu stwierdziła, że talenty, które wyszły jej w teście, kompletnie nie pasują do tego, co chce osiągnąć. I zapytała, czy może rozwijać te talenty, które są dalej na liście.

Nie jestem trenerem Gallupa, ale za to jestem gorącą zwolenniczką tak zwanego zdrowego rozsądku. I dlatego postanowiłam rozwinąć temat poruszony na grupie i napisać, jak ja to widzę.

 

Jak działają talenty Gallupa?

Szukałam dobrego porównania. I wymyśliłam. Przyszło mi na myśl jedzenie zupy. (Z jakiegoś powodu mam przed oczami zupę-krem z zielonego groszku. Nie wiem, dlaczego akurat groszek.)

Co jedzenie zupy może mieć wspólnego z talentami StrengthsFinder?

Otóż zupę możesz zjeść na kilka sposobów: łyżką, widelcem albo łopatą.

 

Łyżka

Już widzę Twoje zaskoczenie – przecież zawsze jesz zupę łyżką, prawda? Tak jest najwygodniej i najefektywniej.

No i właśnie. Wykorzystanie talentów z Twojego Top5 (ewentualnie Top12) jest jak jedzenie zupy łyżką. To jest naturalny odruch – nie zastanawiasz się nad tym, czym jeść zupę, po prostu sięgasz po łyżkę. Co więcej – jest to najbardziej skuteczny i najszybszy sposób. Zadanie pod tytułem „zjedzenie zupy” zostaje wykonane.

Posłużę się sobą jako królikiem doświadczalnym: jako że mam w Top5 talentów Uczenie się, Zbieranie, a tuż za piątką – Analityka, zawsze zaczynam nowe zadanie od zebrania informacji. Nawet się nad tym nie zastanawiam, po prostu tak mam. I, co więcej, kiedy zbiorę te informacje, działa mi się najlepiej, a efekty są dużo lepsze.

 

Widelec

Alternatywnie: używanie talentów, które są dalej w Twoim zestawieniu, jest jak jedzenie zupy widelcem. Jest to możliwe, oczywiście, tylko namachasz się nim niemiłosiernie. Zajmie Ci to dwa razy więcej czasu i pewnie też sporo rozchlapiesz. Możesz osiągnąć mistrzostwo w jedzeniu zupy widelcem, ale zapewne dopiero po wielogodzinnych ćwiczeniach.

Na 20. miejscu mam talent Odpowiedzialność, który odpowiada za podejmowanie nowych zobowiązań i dotrzymywanie ich. Często w listach „jak zrealizować cele?” znajdziesz radę: „Ogłoś swoje postanowienie publicznie”. No i super, bo to działa… ale nie dla wszystkich. Ja jestem w tej drugiej grupie. Owszem, nie lubię ludzi rozczarowywać (Empatia!), ale to nie jest dla mnie wystarczająca motywacja.

Nie wykorzystuję Odpowiedzialności nie dlatego, że Gallup mi powiedział, że nie mogę (tylko by spróbował!). Po prostu nie jest to aż tak skuteczne, jakbym sobie tego życzyła.

 

Łopata

Nie byłabym sobą, gdybym do tego zestawienia nie dołożyła czegoś głupiego. Więc dołożyłam łopatę. Dla mnie tak funkcjonują talenty, które mam na samym końcu, np. Rywalizacja czy Dowodzenie. Możesz jeść zupę łopatą, tylko jest to po prostu wybitnie niewygodne. A istnieje duże ryzyko, że łopatę upuścisz, potłuczesz talerz i rozlejesz całą zupę.

U mnie tak działa (a właściwie wcale nie działa) Dowodzenie. Mogę się zmuszać do tego, by przewodzić ludziom… tylko że tak naprawdę unikam tego, jak tylko mogę. Staram się wywinąć niczym piskorz z każdego zadania, które tego ode mnie wymaga. Ile to razy słyszałam, że muszę być bardziej stanowcza… Być może powinnam. Tylko to jest kompletnie nienaturalne i niezgodne ze mną.

 

Wniosek?

Gallup nie mówi Ci, kim jesteś! Owszem, jestem orędowniczką tego testu, bo u mnie się sprawdził, a wyniki pomogły mi wiele spraw zrozumieć i zaakceptować. Ale nie wierz mu ślepo!

Strengthsfinder nie powie Ci, co masz robić. Podpowie Ci tylko, co jest Twoją łyżką, a co łopatą.

Gallup nie jest też ostatecznym wyrokiem! To tylko wskazówka, podpowiedź, jak działa Ci się najlepiej. To nie tak, że jeśli nie masz Dowodzenia, to stanowiska kierownicze są przed Tobą zamknięte. Tę zupę możesz zjeść na wiele sposobów.

Gallup mówi tylko tyle: Masz do zrealizowania cel? Jeśli wykorzystasz swoje talenty, to będzie Ci się pracowało nie tylko najłatwiej, ale też najlepiej.

 

A co, jeśli Gallup się pomylił?

Dla mnie najważniejsza w teście Gallupa jest autoanaliza – obserwuj siebie i sprawdzaj, jak działają Twoje talenty w Twoim przypadku. Być może dostrzeżesz coś, czego najlepszy raport nie zawarł. Tu zawsze jest miejsce na indywidualność.

Poza tym, jak w przypadku wszystkich testów, mam do Gallupa ograniczone zaufanie. Pokazujcie mi tyle badań, ile chcecie – nie uwierzę, że jakakolwiek próba sprowadzenia dowolnego człowieka do 34 cech będzie w 100% właściwym opisem. Owszem, w moim przypadku Gallup się sprawdza, ale nie traktuję go jako cudowną wyrocznię. Test Gallupa to narzędzie.

 

A co, jeśli chcesz wykorzystać talent, którego nie masz?

Przede wszystkim pomyśl, czy to jest zgodne z Tobą, z Twoimi wartościami, z Twoim stylem działania. Weźmy moją Rywalizację, która dynda na prawie samym końcu listy. Mogę próbować się jej nauczyć, tylko zupełnie się ze mną nie zgadza. Jakakolwiek próba przebicia kogoś nie tylko mnie nie motywuje, ale też negatywnie wpływa na relacje z ludźmi.

Być może pozwoliłaby mi wiele osiągnąć… tylko to nie jestem ja. Nie będę się zmuszać do tego, żeby rywalizować z kimś innym, bo będę się z tym źle czuć.

Nie lubię się źle czuć z tym, co robię.

Jeśli ten talent nie jest zgodny z Tobą, to czy na pewno warto się do tego zmuszać? Ani Ty nie będziesz szczęśliwy, ani Twoje zadanie nie będzie wykonane tak dobrze, jak by mogło. Lepiej pomyśl, jak wykorzystać swoje talenty.

A jeśli spróbujesz wykorzystać ten talent i się sprawdzi? Jeśli okaże się, że to jest właśnie Twój styl pracy? To rzuć Gallupa i działaj! Nie pozwól, żeby jakikolwiek test Ci rozkazywał. Pamiętaj, to test jest dla Ciebie, nie Ty dla testu.

(Jedna tylko uwaga: być może dany efekt osiągasz… dzięki swojemu talentowi? Zdarzyło mi się kilka razy przejąć kontrolę nad sytuacją i wydawać polecenia, ale to była sytuacja kryzysowa, gdy od tego zależała sytuacja innych osób – podejrzewam tutaj Empatię. Zdarza mi się nieraz, że Empatia powoduje właśnie taki efekt, że robię coś, na co w innej sytuacji bym się nie zdobyła.)

 

Podsumowanie

Krótko mówiąc:

Nie próbuj się zmuszać do czegoś, co jest wbrew Tobie, ale też nie uważaj testu Gallupa za niepodważalną świętość. Po prostu. Żyj po swojemu, nie pod dyktando testu.

 

Masz ochotę na więcej?

→ StrengthsFinder – czy warto robić test na talenty wg Instytutu Gallupa?

→ W zgodzie z sobą

→ Bądź jak…