Talent. Poszukiwany przez znamienitą większość ludzkości niczym Święty Graal w średniowieczu. Jeśli go masz, Twoje życie będzie pasmem sukcesów i dostatków. Jeśli nie, czeka Cię szara, ponura egzystencja.

A jeśli Ci powiem, że każdy z nas ma talent – i to niejeden?

Rzecz w tym, że bardzo wielu ludzi nie widzi u siebie żadnych specjalnych uzdolnień. A to z tej prostej przyczyny, że bardzo często źle rozumiemy, czym talent tak naprawdę jest.

Jeśli uważasz, że nie masz żadnego talentu, to znaczy, że źle szukasz.

 

Czy uważasz, że nie masz żadnego talentu?

Jeśli sądzisz, że nie masz żadnych specjalnych umiejętności, może być ku temu kilka powodów.

 

Uważasz, że talent to jest konkretna czynność

Wydaje Ci się, że talent oznacza konkretną czynność, której wykonywanie masz „zaprogramowane” od urodzenia. Trochę jak Neo w „Matriksie” – jeszcze przed Twoim przyjściem na świat ktoś wgrał Ci umiejętność kung-fu czy malowania akwarelą.

Wyobraź sobie, co by to oznaczało, gdyby tak właśnie to działało.

Wyobraź sobie starożytnego Greka, który miał talent do programowania, ale urodził się parę tysięcy lat za wcześnie. Albo jaskiniowca, który byłby wybitnym skrzypkiem, gdyby tylko okrutny los nie skazał go na walkę z mamutami.

Otóż nie.

Talent nie jest przypisany do jednej czynności. Talent to pewna predyspozycja czy sposób działania, który jest dla Ciebie naturalny. I możesz go wykorzystać na setki różnych sposobów.

 

Myślisz, że talent sprawi, że zrobisz coś od razu

Masz przekonanie, że jeśli tylko znajdziesz ów talent, to już w pierwszej próbie odniesiesz sukces.

Być może wyobrażasz sobie, że siedmioletnia Agatha Christie czy Terry Pratchett (tu wstaw ulubionego pisarza), gdy tylko dostali maszynę do pisania, to z miejsca napisali trzy bestsellery. I tylko dla niepoznaki czekali do dorosłości z ich wydaniem.

Otóż nie.

Talent pewne sprawy ułatwia, to jasne. Ale wcale nie zwalnia z wielu godzin ćwiczeń. Jak kiedyś wspominałam, mam konto na deviantArcie. Wielu artystów robi tam zestawienia przykładowych rysunków z każdego roku. I wiesz co? Nawet Ci najlepsi byli kiedyś na poziomie, na którym ja byłam.

Przykład tutaj. Czy to naprawdę kwestia tylko talentu, czy jednak przede wszystkim ćwiczeń?

I tak jest we wszystkim. Jeśli znasz jakiegoś blogera czy vlogera, który tworzy od lat – zajrzyj do jego najstarszych publikacji. Możesz się zdziwić, jak wielki postęp wykonał w tym czasie.

 

Szukasz czegoś widowiskowego

Utarło się myśleć, że talent powinien być czymś spektakularnym. Że powinien być godny Oscara, Nobla, a przynajmniej miliona subskrybentów na YouTube i występu w „Mam talent”. Z jakiegoś względu preferowane są zdolności artystyczne – śpiewanie, pisanie, rysowanie.

Otóż nie.

Jeśli czytasz ten tekst, to prawdopodobnie nie jesteś mistrzem świata w rzucie młotem i nie masz na koncie nagrody Emmy. Ale to jeszcze nie znaczy, że jesteś beztalenciem!

Świat jest pełen takich „beztalenci”, którzy odnieśli sukces!

Przykład? Steve Jobs był ponoć słabym programistą. Nawet trudno nazwać go innowatorem, bo wiele pomysłów ściągnął od innych. A jednak stworzył Apple, które bryluje w dziedzinie nowych technologii. Czy jesteś po „białej stronie mocy” i masz sprzęt z ugryzionym jabłuszkiem, czy nie (ja nie jestem), to na pewno dostrzegasz „fenomen Apple’a”.

Wniosek: nie trzeba być wybitnym rzemieślnikiem, by odnieść sukces w danej dziedzinie. Ba! Czasem bycie wybitnym wcale nie wystarczy!

Jeśli wydaje Ci się, że będę Cię teraz przekonywać, że talent odpowiedzialności czy nawiązywania relacji z ludźmi jest równie cenny jak talent do komponowania muzyki, to… masz rację. Być może nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to, co Tobie przychodzi z łatwością, dla innych stanowi problem.

 

Talent uważasz za „pozwolenie”, by coś robić

Czekasz, aż ktoś Ci wręczy dyplom z napisem „Masz talent, możesz teraz pisać opowiadania”? To czekaj dalej.

Może wydaje Ci się, że jeśli nie masz talentu, to nie warto się za coś nawet zabierać?

Otóż nie.

Tylko jeżdżenie samochodem i jeszcze parę zajęć wymagają specjalnego dokumentu, żeby je wykonywać. Chcesz czegoś spróbować? W większości przypadków wystarczy, że zaczniesz to robić.

Obawiasz się, że Ci się nie uda? Przygotuj się na porażki i upadki, bo niemal na pewno się zdarzą. (To „niemal” to na wypadek, gdybyś jednak znalazł złotą rybkę albo lampę z dżinem.)

Obawiasz się, że jednak to nie będzie to? Że mimo prób i ćwiczeń nie zdołasz tego zrobić? No trudno, przynajmniej dowiesz się czegoś o sobie. Skreślisz ten punkt z listy i będziesz mógł szukać dalej. A co zyskasz? Oczywiście – cenne doświadczenie!

 

Co to jest talent?

Ja sama jestem pod wrażeniem testu StrengthsFinder Instytutu Gallupa. Ten test pomaga Ci odkryć swoje talenty. Za tydzień napiszę o tym, czy ten test warto zrobić i jak wyciągnąć z niego jak najwięcej. Jeśli nie ufasz testom internetowym albo nie chcesz wydawać pieniędzy (test jest płatny), to masz do tego pełne prawo. Co więcej, test Gallupa nie jest wcale konieczny do szczęścia!

Ale w tej chwili skupię się na definicji talentu według Gallupa:

Talent to naturalny sposób myślenia, odczuwania i działania. Talent nie decyduje o tym, CO możesz robić, tylko JAK będziesz to robić.

Dla mnie przeczytanie o tym było objawieniem. Przez wiele lat pokutowało we mnie przekonanie, że w kodzie genetycznym mam zapisaną jedyną słuszną ścieżkę rozwoju i mogę się tylko jej trzymać. Ponieważ byłam dobra z matematyki, a niezbyt mi szło na plastyce – skupiłam się na rozwijaniu umiejętności ścisłych i pożegnałam myśli o tym, że mogłabym nauczyć się rysować. Nie na zawsze.

 

Talent to coś, co przychodzi Ci naturalnie

Abstrahując od testu – zastanów się, jak reagujesz w różnych sytuacjach. W jaki sposób działasz?

Jeśli napotykasz jakiś problem – to co robisz najpierw? Od razu podejmujesz działanie? A może wolisz najpierw ułożyć strategię działania? Czy zaczynasz od zebrania największej liczby informacji?

Co motywuje Cię do działania? Czy rywalizacja z kimś innym Cię nakręca do realizacji planów? Czy wręcz przeciwnie, nie ma dla Ciebie znaczenia?

Pomyśl, w jakich warunkach działasz najlepiej. Wolisz systematyczność i rutynę, czy jednak zależy Ci na elastyczności?

Co przychodzi Ci bez trudu? W czym pomagasz innym? Za co inni Cię chwalą? Być może to jest coś, z czego nawet nie zdajesz sobie sprawy.

Te pytania mogą pomóc Ci znaleźć te miejsca, w których jesteś najlepszą wersją siebie.

 

Talent nie decyduje o tym, co będziesz robić

Jeśli umiesz liczyć, to wcale nie znaczy, że jesteś skazany na nieszczęsny los nauczyciela matematyki. Za umiejętnością liczenia może kryć się zdolność do myślenia analitycznego, którą wykorzystasz przy tworzeniu biznesu czy organizacji przyjęć.

Jeśli umiesz wczuwać się w uczucia innych ludzi, to wcale nie znaczy, że musisz zasilić szeregi psychologów i coachów. Tę zdolność możesz wykorzystać w jakiejkolwiek pracy z ludźmi. A że większość zajęć wymaga współpracy w grupie czy kontaktów z klientami – możliwości masz nieograniczone.

Jeśli masz bogate słownictwo, to wcale nie znaczy, że jest Ci przeznaczona kariera pisarska i że któregoś dnia staniesz obok Reymonta i Sienkiewicza w szeregu polskich noblistów. Być może Twój talent polega na gromadzeniu informacji – a to przyda się w realizacji zarówno projektów zawodowych, jak i planowaniu wycieczki za granicę.

 

Masz talent. A świat stoi przed Tobą otworem.

 

A tymczasem w innych postach…

→ StrengthsFinder – czy warto robić test na talenty wg Instytutu Gallupa?

→ Jedzenie zupy łopatą czyli jak działają talenty Gallupa

→ Stan flow – czyli jak pracować na fali